Czy ktokolwiek planuje zrobić w tym mieście porządek z tymi skuterami wodnymi??? Nowa plaża miejska to aktualnie jakieś nieporozumienie. Pomijam fakt że przez ten hałas nie ma tam mowy o jakimkolwiek odpoczynku, ale to jak i gdzie oni jeżdżą to już jakaś kpina. Już za mało im miejsca na wyznaczonej strefie do wodowania, to startują sobie coraz bliżej plaży. Do tego "prezentują się" dosłownie parę metrów od brzegu z taką prędkością że to się w głowie nie mieści! Słońce prosto w oczy i proszę mi powiedzieć jakim cudem są w stanie przy takiej prędkości zauważyć głowę płynącego w wodzie człowieka?!!! Na plaży wszyscy nie mieszczą się między pomostem, więc bardzo dużo osób korzysta również ze strefy niestrzeżonej, również na tej samej plaży! A ci zasuwają w tą i z powrotem. Kocioł na wodzie, fale takie że dziś podtopili mi dzieci! Dorośli też już nie ma opcji że wypłyną sobie dalej z bojką. Ja rozumiem, że ktoś lubi, że też ma prawo. Oczywiście. Ale nie są sami na tym jeziorze! To już naprawdę przesada. Przy ładnej pogodzie, bliżej centrum to samo. W okolicach wypożyczalni przy niebieskim moście jak na autostradzie. Ani na supie, ani na kajaku, ani na rowerku wodnym, nie wspomnę o wędkarzach.... Nie da się pływać na niczym co wymaga odrobiny spokojnej wody. Człowiek czuje się jakby przeszkadzał tym wszystkim rajdowcom na skuterach i motorówkach. A z małymi dziećmi to już w ogóle strach gdziekolwiek pływać na czymkolwiek po tym "naszym pięknym ełckim jeziorze". W sezonie każde wyjście na nasze jezioro kończy się takim samym niesmakiem. Ciekawe czy coś się zmieni czy trzeba poczekać na pierwszą tragedię zanim ktoś się w końcu tym zajmie....
Jak to jest z tymi zwierzętami w ZOO i możliwością ich karmienia przez wszystkich ludzi? Czy to nie jest dla nich szkodliwe? Bądź drażniące, że dostają tylko wybrane zwierzęta, bądź są przekarmianie... Jak to wygląda w praktyce