Dzień dobry.
Ostatnio widzę co raz więcej postów z ludźmi, którzy zakładają zbiórki na siepomaga w kwocie 50 tyś i zbierają na leczenie nowotworu.Oby nikt nigdy z nas nie musiał tego robić. Wiem, że to straszne i przykre doświadczenie ale ja nie o tym. Spytam po prostu-dlaczego ludzie się nie ubezpieczają? Pytam celowo, bo sama kilka razy przelałam pieniądze dla dwóch kobiet z Ełku przy raku piersi, do czasu kiedy nie zobaczyłam kilka tygodni później tej kobiety na zdjęciach na fb podczas wycieczki do Paryża z mężem.
Serio-dlaczego nie ubezpieczacie się a później zakładacie zbiórki? Trochę to nieuczciwe względem ludzi, którzy mają dobre serce i pomagają. Rozumiem zbiórki kiedy potrzebne są kwoty milionowe na leczenie, nierealne po prosto do zdobycia. Ale w tej całej przykrej sytuacji choroby po prostu wkurza mnie, że ludzie nie zabezpieczają siebie a później proszą innych o to. Taka refleksja, że jest to po prostu nieuczciwe względem pomagających.
Zasłyszane w Castoramie przy zakupie choinek. Ojciec do syna: Weźmy jakąkolwiek, matce i tak się nie spodoba.